Zawsze AUTO i zawsze MOTO

Najgorsze silniki, których powinieneś unikać

Silnik to serce samochodu, to wie każdy. Jednak czasami jest on tak pięknie opakowany, że o tym zapominamy. Wspaniałe linie nadwozia, tapicerka najwyższej jakości, perłowy lakier i bogato wyposażone wnętrze. To wystarczy, by kwestia silnika zeszła na dalszy plan. Niestety jest to największy błąd, jaki możemy popełnić. Na rynku wciąż krąży kilka tak nieudanych konstrukcji, że naprawdę powinniśmy omijać je szerokim łukiem. Najważniejsze, żeby zdać sobie z tego sprawę, ponieważ słabe jednostki zawsze będą istniały, to my musimy nauczyć się ich wystrzegać. Poniżej podajemy trzy silniki, które naszym zdaniem są naprawdę fatalne i powinniśmy na nie szczególnie uważać.

Silnik 1.0 R3 Opla to konstrukcja, na widok której powinniśmy odwracać wzrok. Głośna, generująca niewielką moc i bardzo nietrwała, tak w skrócie moglibyśmy ją scharakteryzować. Ich naprawa jest kosztowna, jeśli zestawimy ją z wartością auta. Niestety nadal znajdziemy sporą ilość tej mechanicznej tragedii na rynku. Znajdziemy go w samochodach Opel Corsa B oraz Corsa C i Opel Agila. Bądźmy ostrożni i dociekliwi, a uda nam się uniknąć zakupu tego silnika.

Silnik 2.0 TDI PD pojawiał się w wielu autach – Volkswagen Golf, Passat, Touran, Sharan, a także Audi A3, A4, A6, Skoda Octavia i Superb oraz Seat Altea, Toledo, Leon. Jak widać występował często, tak więc musimy na niego szczególnie uważać. W przypadku tego silnika chodzi o przebieg. Po przejechaniu większej ilości kilometrów zaczynały się ciągłe awarie, których naprawa była bardzo kosztowna. Jeśli trafimy na taką „perełkę” to, czym prędzej bieżmy nogi za pas.

Jednostka napędowa Toyota silnik 1.8 (1ZZ) to również silnik, którego powinniśmy unikać. Pochłania olej w ilościach niespotykanych, a ponadto jest dość mocno awaryjny (właśnie z powodu problemów z olejem). Jeśli kupujemy używany wóz Toyoty warto sprawdzić, czy przypadkiem nie czeka na nas niespodzianka. Bądźmy czujni, gdyż ilości oleju, jakie trzeba wlewać do tej bestii zdecydowanie nas przerosną.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.