Zawsze AUTO i zawsze MOTO

Muzeum motoryzacji

Wizyta w muzeum motoryzacji może być niezwykłym przeżyciem nawet jeśli nie zaliczamy się do maniaków tej dziedziny. Obcowanie z zabytkowymi samochodami będzie interesujące dla każdego kto lubi śledzić tendencje w designie które jak nic innego oddają charakter zmian zachodzących w społecznej świadomości na przestrzeni wieków.

Nawet nie mając prawa jazdy warto przyjrzeć się autom sprzed kilkudziesięciu lat. Widzimy jak bardzo różniły się od tych które współcześnie poruszają się po naszych drogach mimo że większość elementów z których były zbudowane i ogólna zasada działania zmieniły się tylko nieznacznie. Stare auta przeważnie mają bardzo dostojne sylwetki i prezentują się znacznie bardziej elegancko niż dzisiejsze. Pamiętajmy że w czasach początków motoryzacji samochód nie był dobrem powszechnym ale luksusowym. Na posiadanie go mogły pozwolić sobie wyłącznie bardzo ważne osobistości oraz najwięksi bogacze, stąd też prezentować musiały się imponująco.

Wiele spośród wehikułów znajdujących się w muzeach motoryzacji jest na chodzie, jednak okazji do tego żeby usłyszeć dźwięk jaki wydają zamontowane w nich silniki jest niewiele. Warto śledzić eventy organizowane przez dane muzeum. Osoby zajmujące się prowadzeniem takich placówek często stanowią filary społeczności fanów motoryzacji, organizują zloty, wykłady na temat najciekawszych okazów w swoich kolekcjach oraz – sporadycznie – prezentacje. Jeśli więc chcemy choć na chwilę przenieść się o niemal wiek wstecz i zamknąwszy oczy wsłuchać się w charakterystyczny pomruk pozostaje nam uważne śledzenie strony danego muzeum i harmonogramu wydarzeń. Warto również subskrybować ich profile na portalach społecznościowych.

Najwięcej z wizyty w takim muzeum wyciągną hobbyści i osoby zawodowo zajmujące się samochodami. Są one w stanie dostrzec więcej niż laicy i w pewnym sensie dotknąć swoich marzeń. W Polsce coraz więcej osób kolekcjonuje auta i coraz więcej tworzy z nich ekspozycje. Muzeów motoryzacji przybywa i należy się z tego tylko cieszyć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.